6.23.2010

Another day.

Wczoraj myślę, że bardzo udany dzień skupiony głównie na chillouciku, który bardzo dobrze mi zrobił:) Miałam od rana jechać do pracy, jednak Kesi wyciągnęła mnie do Mazovii i jakże mogłam odmówić;) Polatałyśmy tam troszkę, zjadłyśmy pożywny posiłek w KFC (xd) i pojechałysmy do domku. Jako że biedna nie miałam co jeść, wpadłam do K na mały obiadzik w postaci pysznych hot dogów, a potem wyszłyśmy na spacerek, żeby skorzystać z wczorajszej pieknej pogody. Pobiegałyśmy troszkę w parku nad Wisełką i skończyłyśmy jak zwykle w OrangeBox'ie;) Nie mam zbyt dużo czasu, bo dziś już koniecznie muszę jechać do pracy, a zaraz się szykuję, to wrzucę tylko parę fotek z wczoraj i sie zbieram;)








 Tak, wiem że wyszłam tutaj jak szalona wiewiórka..xd

Lecę się szykować, cyaaaa;* 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz