Dziś znów cały dzień w pracy, po 17 wróciłam do domku i na 19 na trening. Jestem zmieszana jeśli chodzi o cały wolny od treningów przyszły tydzień ze względu na konkurs. Czuję się trochę odsunięta od życia zespołu ale zaczyna być mi to obojętne.. Nie chcę znów się tym przejmować:/ Zależy mi na tym, a każdy ma to gdzieś. Życie? pf..
Dziś znów zgrzeszyłam będąc z mamą na zakupach...:/ Miałam już tyle nie kupować. To się chyba przerodziło w małe uzależnienie...xd Jak naładuję aparacik to zrobię kilka zdjęć "łupów", a tak mówiąc w skrócie zdobyłam do swojej kolekcji dwie kamizeleczki- jedną skórzaną na guziczki, druga gorsecikową na haftki, maxi sukienkę, na których punkcie mam ostatnio świra i śliczną bluzeczkę ze zdobieniami, nie potrafię jej opisać, bo nie ma słów na to jaka jest piękna;)
Na jutro jeszcze nie ma planów. Albo szkoła (jeśli mama się uprze:/), albo praca albo miły chilloucik w towarzystwie pewnego "pana";p opalanie, kąpanie, piasek w gaciach i te sprawy xd haha xd. Poprostu wiedziałam, że to powtórzymy:)
Ahh i mam świra na punkcie piosenki Riri- Hard. Wiem, że jest już poularna i nie najnowsza i w ogole nie jestem oryginalna ale ją kocham xd
Takim miłym akcentem skończę, a Wy sobie posłuchajcie i nastrójcie się na małe Łobuziary!:)
xoxo,

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz